sobota, 24 sierpnia 2013

Motywacja

Miało być o czekoladzie, a będzie o motywacji. Byłam wczoraj na pierwszym spotkaniu z psychoterapeutą. Rzeczywiście jest tak, że człowiek tworzy jakąś taką więź z takim człowiekiem i brakowało mi Pani Marii. Za to Pan Piotr jest bardziej rzeczowy i konkretny i nie było między nami niezręcznej ciszy. Jeszcze jedno spotkanie diagnostyczne za 2 tygodnie i wtedy mam podjąć decyzję, czy podejmuję się wyzwania i czy będę ciężko pracować nad sobą. Od razu dowiedziałam się, że mam problem z motywacją, żeby wytrwać przy podjętych działaniach. I to fakt. Pierwsze celne spostrzeżenie. Ze wszystkim tak mam. Mam wiedzę, narzędzia, czas, często wsparcie i ... daję ciała!!! Zapominam o celu, zapominam o motywacji i marnotrawię moją ciężką pracę. Mam sobie tą moją motywację przemyśleć na następny raz. Będę więc myśleć, a teraz aktywny dzień: sprzątanie, zakupy, targi mother&baby, czyli będzie co robić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz