czwartek, 29 sierpnia 2013

Dzień zwątpienia!

Boże jak mi się nie chce! Siedzę w aucie na parkingu przed siłownią. Jestem zdemotywowana ciastkami które zjadłam.  Trudno. Stało się.  Wystarczy teraz wejść i zrobić mój trening. Daruję sobie zajęcia.  Chociaż 45 minut siłowni!!! Idź Maryśka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz