sobota, 19 października 2013

Waga spadła! Cud miód oraz weelendowe przyjemności

Sobota, dzień ważenia. Wchodzę rano na wagę, spodziewając się mojego 56,0 albo 56,1 a tu... niewiarygodnie! 55,3 kg!!! To jakiś cud! Weszłam na wagę aż 2 razy, żeby to potwierdzić i sprawdzić. Co prawda na kolację zjadłam bardzo niewiele i bardzo wcześnie, ale jakie to ma znaczenie. To i tak super, bo to oznacza, że moja waga może jednak jeszcze trochę się obniżyć.

Zrobiłam dziś mój trening w domu - 20 minut tylko, głównie cardio, potem 20 minut Mel B trening całego ciała, wyszedł więc 40 minutowy trening. Niestety jutro nie mam po co iść na moją obecną siłownię, gdyż nie ma tam żadnych zajęć, a wszystkie moje treningi zostały już wykonane. Zwiedzę wiec Platinum. Nigdy tam nie byłam, akurat są dni otwarte. Nie wiem, czy to mnie cieszy, czy nie, może być dużo ludzi, chociaż w niedzielę rano oby nie było tłumów 2 godziny treningu mi zostały do wyrobienia normy 6 godzinnej. W przyszłym tygodniu zaczynamy remont, więc może być ciężko z treningami, albo będę ćwiczyć w domu, albo nie wiem, jak to będzie. Trzeba kombinować. Ale może uda się to w jednym tygodniu zamknąć. Zobaczymy. Grunt to dobra organizacja, najwyżej będzie to tydzień z mniejszą ilością treningów, chociaż to następny tydzień taki miał być. Spacer 2 godzinny też zaliczony. Pogoda piękna. Maleństwo grzeczniejsze. W zasadzie to nie wiem, czy jeszcze z nią gdzieś nie pójść, zwłaszcza, że zapomniałam kupić gazety z ważnym dodatkiem: "Miejsca przyjazne maluchom" i nie kupiłam lodów na jutro. Tak, tak, będę jeść lody jutro!!!

Dziś pozwoliłam sobie na zdrowego shake'a czekoladowego, na którego przepis znalazłam na portalu fitnow. Trochę zmotywowałam, bo nie miałam surowych ziaren kakao, a nie kupuję już tylu eko-rzeczy,  bo kasa się mi kończy. Zainwestowałam z masło orzechowe bez soli i tłuszczu, bo zdrowe, ale bardzo kaloryczne, więc będę z nim uważać. Przepis na shake'a czekoladowego (wyszedł bardzo wodnisty, niezbyt słodki, ale dobry):


Składniki:

1 szklanka mleka migdałowego 200g
1 banan, pokrojony w plasterki 100g
1 łyżka niesłodzonego ciemnego kakao 10g
1/4 szklanki wiórków czekoladowych (z co najmniej 70% zawartością kakaa) zamieniłam na 20g czekolady ciemnej 80%
1/2 łyżeczki kawałków surowej czekolady - tego nie użyłam
2-3 łyżki masła orzechowego, ja dałam tylko 10g

Wskazówki

Wrzuć do blendera wiórki czekoladowe, kakao w proszku, masło orzechowe i jedną szklankę mleka migdałowego. Miksuj przez około 30 sekund. Dodaj pozostałe składniki i miksuj do uzyskania płynnej jednolitej konsystencji.

Moja wersja miała w sumie:
350 kcal, 6g białka, 40 węglowodanów, 17g tłuszczu

Skonsumowałam w ramach drugiego śniadania.


Dziś też dodarłam do naleśnikarni nowej na moim osiedlu, gdzie sprzedają również naturalne ciasta i pieczywo. Kupiłam trochę razowych bułek, będę testować. Już wiem, że korporacyjne piekarnie to syf, więc trzeba szukać jakichś lokalnych piekarni ze smacznym zdrowym pieczywem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz