Treningi. Mała powinna spać, ale nie śpi. Na szczęście tata z nią leży więc ja mam sekundę oddechu.
Byłam dziś na siłowni, zrobiłam jedynie trening siłowy, ale i tak porządnie się zmęczyłam i wraz z rozgrzewką i stretchingiem wyszła mi pełna godzina. Poza tym miałam niezłe zakwasy po czwartku, kiedy to miałam również trening siłowy a do tego poszłam na zajęcia HIIT - 980 kcal spalonych w 2 godziny i ponad 30 gram tłuszczu! Ja rzadko miewam zakwasy więc jest to wydarzenie. Zwłaszcza, kiedy miewam je na pośladkach! Na Ewkę mam coraz mniej siły, zwłaszcza mentalnej. Omijam już opisy posiłków, bo i tak mam swoją własną dietę. Jutro na przykład nie zrobię jej treningu z książki, bo... trzeba go sobie ułożyć samemu, a tego się mi nie chce! Tak, właśnie tak. Niby to nie kosztuje wiele pracy, a jednak, męczy mnie to i nie mam na to ochoty. Wystarczy mi, że bardzo dokładnie muszę sobie przemyśliwać i opracowywać moje własne treningi na siłownię. Może napiszę do mojej trenerki po poradę? Hmm, zastanowię się. Na razie chcę sobie radzić sama, korzystając oczywiście i mając w pamięci jej wskazówki i rady.
Testowałam w tym tygodniu mleko migdałowe. Podobno takie genialne, jak mi zalecała koleżanka. Do kawy się nie sprawdza - nie smakuje mi. Robiłam z niego kaszę jaglaną na mleku - powiedzmy, że ok, ale bez rewelacji, a dziś zjadłam z nim musli i było wstrętne - musiałam sobie dosłodzić syropem z agawy, a potem przez cały trening czułam wracający jego smak. Jednak będę je kupować, bo mała je z nim kaszę jaglaną. Zamierzam je też jej dawać do kaszy manny na kolację zamiast mojego mleka, bo już nie mam siły go odciągać, zresztą niewiele go mam.
Sernik dyniowy. Coś niesamowitego. Odkryłam taki super przepis. Jest prosty i rewelacyjny. Do tego zamiast sera dałam serek homo i to taką ilość jaką ja mam zjadać. Jedyne czym grzeszę w nim to jajkiem.
Dziś w ramach soboty i dopieszczenia się zrobię sobie prawdziwą wersję z prawdziwego sera sernikowego. Będzie clean cheat meal.
Przepis na sernik na stronie:
Sernik dyniowy
Uwaga - wielki sukces. Moja waga spadła poniżej 56 kg!!!! Było dziś rano na czczo 55,7 kg!!! Czyli jeszcze tylko 0,7 kg zrzucę i będę mogła uznać, że jest naprawdę dobrze. Mam na to 2 tygodnie i jakieś parę dni. Mała ma 7 miesięcy i 1 tydzień, ja co prawda założyłam że odchudzam się jeszcze tylko 2 tygodnie, ale potem też będę jeść zdrowo i będę musiała ciąć kalorie ze względu na ograniczanie karmienia, więc mam nadzieję, że waga jeszcze trochę zejdzie.. w każdym razie i tak daję sobie czas do 18 listopada, kiedy to Maleństwo skończy 9 miesięcy (czas, na zgubienie moich 18 ciążowych kilogramów).
W tym tygodniu nie zjadłam ani grama cukru! I nic niezdrowego. Wszystko było super świeże, naturalne i zdrowe. Wielki sukces!!!!
![]() |
| Sernik dyniowy z bananem |
Przepis na sernik na stronie:
Sernik dyniowy
Uwaga - wielki sukces. Moja waga spadła poniżej 56 kg!!!! Było dziś rano na czczo 55,7 kg!!! Czyli jeszcze tylko 0,7 kg zrzucę i będę mogła uznać, że jest naprawdę dobrze. Mam na to 2 tygodnie i jakieś parę dni. Mała ma 7 miesięcy i 1 tydzień, ja co prawda założyłam że odchudzam się jeszcze tylko 2 tygodnie, ale potem też będę jeść zdrowo i będę musiała ciąć kalorie ze względu na ograniczanie karmienia, więc mam nadzieję, że waga jeszcze trochę zejdzie.. w każdym razie i tak daję sobie czas do 18 listopada, kiedy to Maleństwo skończy 9 miesięcy (czas, na zgubienie moich 18 ciążowych kilogramów).
W tym tygodniu nie zjadłam ani grama cukru! I nic niezdrowego. Wszystko było super świeże, naturalne i zdrowe. Wielki sukces!!!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz