Sobota. Gotuję obiad. Wczoraj miałam moją sesję terapeutyczną, a dodatkowo spotkanie z kumpelą oraz rozmowę z inną. Obydwie mają dzieci, normalne życie i problemy w związkach. A ja doszłam właśnie do wniosku, że choćbym nie wiadomo jak się starała to i tak jeśli nie będzie starania się z drugiej strony to niewiele zdziałam. Dodatkowo, mój mąż ma swoje ograniczenia, nawet mnóstwo ich ma tylko ich nie dostrzega. Chcę się do niego zbliżyć, przytulić, rozmawiać z nim... okazuje się, że on nie może mnie przytulić, gdyż ciągle stroje mu fochy i robię awantury.... tylko że ja mu żadnej awantury jeszcze nie zrobiłam! 2 dni temu zapytałam się ile pieniędzy dał mamie, bo okazuje się, że oprócz tego, że mamy oddzielne finanse, to nie mówi mi o takich rzeczach, bo podobno bardzo źle na nie reaguję, tak więc takie kluczowe dla związku małżeńskiego sprawy są zatajane przed małżonką. Czyli nie mogę z moim mężem rozmawiać i poruszać trudnych tematów bo okazuje się, że robię mu awanturę. I tu właśnie jest odpowiedź dla mojego psychoterapeuty, dlaczego boję się rozmawiać. Bo się nie da! Nic nie wskórałam, nic nie uzyskałam, popłakałam się tylko, bo mnie w końcu nie przytulił. Nie sam z siebie. Nie ma już takiej potrzeby. Nie potrzebuje być ze mną i spędzać ze mną czasu. Dopiero jak na niego wrzasnęłam że go kocham, że mu nie robię żadnych awantur i fochów to coś do niego dotarło, ale bardzo malutko, bo powiedział, że stroję i robię. I bądź tu mądry! Czasem myślę, że nie mam na to wszystko już siły. Mój mąż nie pójdzie ze mną na terapię, nie będzie pracował nad problemami w związku. Nie wiem, co on myśli, czy nie widzi problemów czy co? Ja czuję się cholernie samotna. Tak, cholernie samotna. I to bardzo często. Często też czuję się na trzecim miejscu, najpierw jest Małe, potem jego matka a potem ja. Nie wiem, jak długo dam radę tak trwać. Tak jestem silna, ale po drodze mam wiele załamań....
Nie obrażam się i nie robię awantur. Nigdy nie robiłam. Powinnam sobie przypomnieć, co mówiła Pani Maria, żeby nie brać wszystkiego na siebie. To nie tylko ja, to też on tworzy ten związek i ma swój bagaż. Potrzebne są mi kobiety, zdecydowanie potrzebne są mi kobiety, które mnie wzmocnią i pomogą to wszystko przetrwać.
I do tego jeszcze Insanity. Insanity pomoże mi przetrwać wszystko. Udowodnię sobie, że jestem niezniszczalna!!!!
Appendix 1. Kolejny dzień. Niedziela. Wczorajszy dzień zakończył się pomyślnie. Mój mąż mnie przytulił, spędził więcej czasu ze mną wieczorem, poleżeliśmy sobie, porozmawialiśmy, posłuchaliśmy ciszy i nawet się kochaliśmy, czyli możemy czasem spędzić razem czas.
A fochy? Już dawno to odkryłam. On tak robi, że mówi mi coś przykrego, co wie, że mnie zrani, czasem jest to na żarty, a czasem nie, a czasem to takie głupie infantylne gadanie, żeby uciąć jakiś temat, typu że przytulanie jest dla pedałów... i to mi wiąże ręce. Jest mi przykro i to jest dla niego równoznaczne z fochem...I tak to właśnie działa. No cóż. W końcu nie miał właściwego wzorca rodziny, gdzie kobieta jest szanowana i kochana przez mężczyznę. Mam nadzieję, ze moja córka taki wzorzec dostanie, ale to będzie kosztować mnie dużo pracy!
Dziś dzień odpoczywnkowy od ćwiczeń i dobrze, bo prawdopodobnie czuję każdy mięsień, nie jakoś bardzo, ale zmęczenie mięśniowe jest!
Appendix 1. Kolejny dzień. Niedziela. Wczorajszy dzień zakończył się pomyślnie. Mój mąż mnie przytulił, spędził więcej czasu ze mną wieczorem, poleżeliśmy sobie, porozmawialiśmy, posłuchaliśmy ciszy i nawet się kochaliśmy, czyli możemy czasem spędzić razem czas.
A fochy? Już dawno to odkryłam. On tak robi, że mówi mi coś przykrego, co wie, że mnie zrani, czasem jest to na żarty, a czasem nie, a czasem to takie głupie infantylne gadanie, żeby uciąć jakiś temat, typu że przytulanie jest dla pedałów... i to mi wiąże ręce. Jest mi przykro i to jest dla niego równoznaczne z fochem...I tak to właśnie działa. No cóż. W końcu nie miał właściwego wzorca rodziny, gdzie kobieta jest szanowana i kochana przez mężczyznę. Mam nadzieję, ze moja córka taki wzorzec dostanie, ale to będzie kosztować mnie dużo pracy!
Dziś dzień odpoczywnkowy od ćwiczeń i dobrze, bo prawdopodobnie czuję każdy mięsień, nie jakoś bardzo, ale zmęczenie mięśniowe jest!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz