Piszę szybko, bo nie chce się mi. Już dawno miałam to napisać! Potrzebny mi relaks! Nie, żebym go nie miała, ale nie umiem z niego korzystać. Nie umiem się wyciszyć, nie myśleć o niczym. Po prostu poleżeć, posłuchać muzyki i nic nie robić. Właśnie wróciłam ze spa. Miałam peeling kawowy całego ciała, masaż z czekolady...mmm ten zapach, a potem zabiegi na twarz: peeling enzymatyczny, ampułkę na twarz, ampułkę pod oczy, maseczkę i krem. 2,5 godziny super relaksu. Pani masażystka była dość gadatliwa i mnie trochę wymęczyła, ale z drugiej strony fajnie było sobie z kimś po prostu pogadać. Było genialnie. Polecam Yasumi w Krakowie! Zresztą już tam kiedyś byłam, tylko w innym oddziale. Wtedy to chyba wyszłam jeszcze bardziej zadowolona. 2 lata temu dostałam super pakiet na moje 30-te urodziny od mojej nowej rodzinki.
W każdym razie chciałam napisać tyle, że pora nauczyć się odprężać i relaksować i czerpać z życia to, co najlepsze! Koniecznie!!!! Jutro pójdę sobie do rosmanna, pora zmienić parę rzeczy - na przykład kolor włosów. Ostatnio robiłam ombre w kwietniu i nie wygląda już to dobrze, zresztą w ciemnych włosach mi lepiej, a więc pora coś zmienić! Muszę też kupić trochę peelingów, bo pani kosmetyczka mi kazała.... oczywiście poleciła masę produktów marki yasumi, ale ja chyba postawię na ziaję. W końcu jestem matką polką, tzn. mam obciętą pensję i nie stać mnie na nie wiadomo co!
Myję ząbki i oglądam serial, a potem do spania. Jutro wycisk na siłowni!!!! Nowe zajęcia do przetestowania i może odwiedzę Strefę Kobiet!
PS. Wróć! Jutro znów nie idę na fitness!!! Jutro kończymy składać meble. Dopiero w piątek uda się mi wyrwać z domu. Znowu muszę być przeproszona z Ewką. Idę spać. Rano zrobię turbo spalanie, a wieczorem pojadę z treningiem na brzuch i pośladki mojej trenerki. Do tego mam nadzieję uda się mi wyskoczyć na rowery w niedzielę i tydzień będzie całkiem udany treningowo. Na razie rozkręca się bardzo powoli. Trudno, czasem tak bywa.
Na piątek planuję pizzę zamówić na obiad, a w niedzielę z moją siostrą idę na ciastko! O! Ale to będą dni treningowe, więc powinno się wszystko spalić. Ważne trzymać cel poniżej 56 kilogramów... ech, w ogóle się tą wagą nie powinnam przejmować, ale jednak nie buduję teraz tkanki mięśniowej, więc nie powinno być żadnych wzrostów. Do spania!!!! Znowu idę późno spać!!! Ech!!!!!!
PS. Wróć! Jutro znów nie idę na fitness!!! Jutro kończymy składać meble. Dopiero w piątek uda się mi wyrwać z domu. Znowu muszę być przeproszona z Ewką. Idę spać. Rano zrobię turbo spalanie, a wieczorem pojadę z treningiem na brzuch i pośladki mojej trenerki. Do tego mam nadzieję uda się mi wyskoczyć na rowery w niedzielę i tydzień będzie całkiem udany treningowo. Na razie rozkręca się bardzo powoli. Trudno, czasem tak bywa.
Na piątek planuję pizzę zamówić na obiad, a w niedzielę z moją siostrą idę na ciastko! O! Ale to będą dni treningowe, więc powinno się wszystko spalić. Ważne trzymać cel poniżej 56 kilogramów... ech, w ogóle się tą wagą nie powinnam przejmować, ale jednak nie buduję teraz tkanki mięśniowej, więc nie powinno być żadnych wzrostów. Do spania!!!! Znowu idę późno spać!!! Ech!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz