niedziela, 24 listopada 2013

Day off

Dziś nic nie robię, oprócz mojego minimum typu ugotować obiad, pobawić się z maluszkiem i go uśpić i utulić do snu. Wszystkie mięśnie mnie bolały na spacerze. Czuję porządne zmęczenie! Treningi były w tym tygodniu ostre. Wyszło 7 godzin.

Odpoczywam też intelektualnie. Wezmę sobie prysznic i idę oglądać komedię romantyczną. Od jutra pomyślę o wszystkich ważnych sprawach. Muszę w końcu się zabrać za spełnianie moich marzeń, bo jest ich wiele, a ciągle nie mogę się odważyć i ciągle nie wiem czemu. Ale koniec z tym. Podejmę wyzwanie!!! Każde. Rok 2014 będzie moim rokiem!!!! W tym roku zrobię jeszcze projekt naszej sypialni, jest dużo czasu, a potem będę mieć nianię, to będzie łatwiej... tzn Mała będzie mieć nianię!!!

Od jutra działam znów - fizycznie i intelektualnie. Jest naprawdę sporo do zrobienia! Ale dobrze, wyciszam się i uspokajam i nie myślę już o tym! Jutro....

Posprzątać garderobę, posprzątać garderobę!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz