Dziś nic nie robię, oprócz mojego minimum typu ugotować obiad, pobawić się z maluszkiem i go uśpić i utulić do snu. Wszystkie mięśnie mnie bolały na spacerze. Czuję porządne zmęczenie! Treningi były w tym tygodniu ostre. Wyszło 7 godzin.
Odpoczywam też intelektualnie. Wezmę sobie prysznic i idę oglądać komedię romantyczną. Od jutra pomyślę o wszystkich ważnych sprawach. Muszę w końcu się zabrać za spełnianie moich marzeń, bo jest ich wiele, a ciągle nie mogę się odważyć i ciągle nie wiem czemu. Ale koniec z tym. Podejmę wyzwanie!!! Każde. Rok 2014 będzie moim rokiem!!!! W tym roku zrobię jeszcze projekt naszej sypialni, jest dużo czasu, a potem będę mieć nianię, to będzie łatwiej... tzn Mała będzie mieć nianię!!!
Od jutra działam znów - fizycznie i intelektualnie. Jest naprawdę sporo do zrobienia! Ale dobrze, wyciszam się i uspokajam i nie myślę już o tym! Jutro....
Posprzątać garderobę, posprzątać garderobę!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz