wtorek, 4 lutego 2014

Pracaaaaaaa...aaaa

No trochę mnie tu nie było, bo wydarzyła się apokalipsa! Mój powrót do pracy okazał się niemożliwy, a szef okazał się prawdziwym sk*********. Zachował się bardzo nieelegancko. Nie dość, że nie chciał, żebym wróciła do pracy i zaproponował mi żebyśmy się rozstali (tak właśnie tak, wywalam panią na bruk, ale to będzie dla pani lepsze, zobaczy pani!!!!), to jeszcze chciał pozbawić mnie wszelkich należnych mi praw, typu okres wypowiedzenia oraz zaległy i bieżący urlop. Cały tydzień studiowałam prawo pracy, konsultowałam się z prawnikami oraz podejmowałam życiowe decyzje co zrobić w takiej sytuacji. Ciężka sprawa. Ostatecznie postanowiłam, że odejdę. Dla własnego dobra, dla dobra mojej małej córeczki, która musiałaby patrzeć na zestresowaną i nieszczęśliwą mamę, a i tak ostatecznie nie miałabym przyszłości w tej firmie. Czekam teraz na reakcję szefa, co zrobi i jak zareaguje na mój wniosek o urlop. Na razie spotkał się z prawnikiem i z kadrową, coś ustalili, ale co? Niedługo przyjdzie się mi przekonać. Prawda jest taka, że nie szanuje się kobiet, nie dba o ich los. Zostałam zlekceważona i potraktowana jak ostatni śmieć. Ta sprawa prawdopodobnie będzie mieć finał w sądzie. Na razie nic nie piszę więcej. Strasznie dużo zdrowia mnie to kosztowało. Od ponad tygodnia mam migrenę, ciągle biegam do kibelka, nie miałam szans poćwiczyć, ani zdrowo się odżywiać, zjadałam w biegu byle co, nawet pizzę, bo nie było czasu zrobić sobie nawet obiadu. Ten tydzień też nie jest najlepszy pod tym względem, ale to już trudno, daruję sobie. Myślę, że niedługo wszystko się wyjaśni, chociaż nie raz czeka mnie jeszcze dużo stresów.  No trudno. Spisuję ten czas na straty. Na szczęście moja waga pokazała wczoraj 56,0 kg (na nieszczęście zjadłam ciasto u cioci, a dzisiaj trochę czekolady), a i w sobotę udało się mi zaliczyć dwugodzinny maraton fitness. Było co było, będę starała się teraz jeść zdrowiej. Wiosna niedługo i musi być lepiej!!! Zaraz się zbieram na fitness, na 2,5 godziny i mam zupełnie inny nowy plan na życie!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz