Uff. Tłusty czwartek za mną! 6 pączków zaliczonych. Aż mi niedobrze na samą myśl o tym. Upadłam, zdecydowanie upadłam! I to na cały tydzień. Na szczęście dziś ostatni dzień mojego upadku - od jutra wracam do super formy i pracuję dalej nad sobą, aby w moim życiu zapanował spokój i harmonia.
Jutro jest kongres kobiet na UJ-cie. Jeden temat mnie interesuje - work-life balance. W zasadzie to jest więcej interesujących zagadnień, ale to wygląda bardzo ciekawie. Nie zarejestrowałam się jednak, bo jutro o tej porze maleństwo ma basen. Poza tym jutro rano wraca mój mąż z delegacji, więc będzie trochę zamieszania!
Na pewno trzeba będzie zrobić zdrowe zakupy, gdyż od jutra wracam na właściwy tor!
Kawa się mi kończy... to może jest znak, że nie powinnam jej teraz pić! Zrobię sobie 2 tygodniowy detoks od kawy i od cukru!!! I za 2 tygodnie się zważę. Potem dalej będę trzymać dietę. Asica mnie trochę zmotywowała, ona pomimo, że wróciło jej 4 kilo z tego co zrzuciła, nie poddaje się i walczy dalej, dopóki nie będzie zadowolona ze swojego wyglądu.
Wczoraj doszłam do tego, że... mam załamanie nerwowe. A co? Nie mogę mieć? Porozmawiam dziś o tym z moim psychologiem, ale nie wiem, czy nie powinnam umówić się również z psychiatrą, żeby zdiagnozował mnie... i.... wypisał mi L4 na miesiące maj-czerwiec-lipiec-sierpień. Jest myśl! Nie wrócę do tej przeklętej pracy! Na pewno nie będę tam pracować.
Matka będzie mieć work-life balance! Ustali co kiedy robi, będzie mieć plan dnia i będzie działać!!!!
A może to wszystko pójdzie w dobrym kierunku? Na razie nie mogę na siebie patrzeć, a jeszcze... zamówiłam pizzę. Konkretnie nie mogę patrzeć na swoje uda! Co za katastrofa i to w 1 tydzień!!!! Ale zmienię to, naprawię i pójdę do przodu!!!!!!!!
A może to wszystko pójdzie w dobrym kierunku? Na razie nie mogę na siebie patrzeć, a jeszcze... zamówiłam pizzę. Konkretnie nie mogę patrzeć na swoje uda! Co za katastrofa i to w 1 tydzień!!!! Ale zmienię to, naprawię i pójdę do przodu!!!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz